17 listopada 2010

Szukałem sponsora - 15000 SM w miesiąc!

Dzisiaj zamieszczam dawno obiecany wpis o pewnym doświadczeniu, które bezpośrednio przełożyło się na załadowanie na moją postać w grze Metin2 ogromnej ilości darmowych smoczych monet.

Uwaga!
Niniejszy artykuł jest publikowany tylko w celach edukacyjnych! Ma na celu uświadomić graczom, że nie należy bagatelizować zjawiska opisanego tutaj. Nie próbujcie naśladować tego sposobu ładowania SM, grozi za to ban w grze oraz możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności karnej!


Rok temu, dokładnie na początku września 2009 mój kolega z kanału na Ventrilo zaproponował mi skorzystanie z pewnego znanego, lecz bagatelizowanego przez graczy, sposobu ładowania darmowych smoczych monet. Mieliśmy postacie na różnych serwerach ale mimo to zaproponował mi współpracę. Metoda opierała się na wykorzystaniu przyzwyczajenia do gry na hackach czyli wysyłaniu wiadomości SMS w zamian za uzyskanie dostępu do nich. Stosowali ją gracze na jego serwerze bonując ekwipunek całych gildii w zamian za yangi. O całym procederze dowiedział się od naszego wspólnego kolegi, z którym graliśmy kiedyś na jeszcze innym serwerze (nazw nie podam z troski o prywatność). Opisał krótko jakie stosują narzędzia, pozyskiwanie wiadomości SMS, itd. Wszystko zanotowałem oraz udoskonaliłem, tak aby zminimalizować ryzyko bana w grze, wygenerować możliwie największą sumę ładowań smoczych monet na nasze konta w jak najkrótszym czasie. Zaraziłem się entuzjazmem i chciałem na własnej skórze sprawdzić, czy to o czym mówił mój kolega jest prawdą.

Założenia

Postanowiłem, że jeżeli doświadczenie ma być miarodajne i w miarę bezpieczne, to SM będzie ładowane:
  • dla mnie i kolegi - ryzyko bana się rozłoży,
  • na postać niskopoziomową i ewentualnie dla bufa na przepustki,
  • tylko przez miesiąc aby zobaczyć ile da się przez taki okres załadować,
  • sponsorzy będą pochodzić tylko z gry - brak spamu przez fora, YouTube, bramki SMS, żeby ograniczyć ryzyko kontaktu z prokuratorem.
W moim przypadku zdecydowałem się przez cały okres spamowania (czyli przez miesiąc gry) nie używać monet. Chodziło o to, żeby ewentualnie je zwrócić gdybym został do tego zmuszony a postać nie została zbanowana w grze. Dodatkowo chciałem uwiecznić nagromadzoną sumę - skoro robię test. Nie było to trudne postanowienie, ponieważ wcześniej ładowałem monety z własnych pieniędzy. Pomimo entuzjazmu nie chciałem ryzykować stałym banem dla mojej głównej postaci, która była rozwijana pod sprzedaż na Allegro. Blokady na dwóch frontach były by katastrofą...

Przygotowania

Przed rozpoczęciem całego doświadczenia musiałem się dobrze przygotować i wprowadzić zasady bezpieczeństwa.
  • Utworzyłem niskopoziomową postać oraz nowego bufa - każda z nich na osobnym mailu,
  • Postawiłem stronę na portalu udostępniającym darmowy hosting, wybór padł na pierwszy lepszy czyli stronygratis.pl. Strona była przejrzysta z opisem najróżniejszych, działających hacków do gry Metin2. Udekorowana zdjęciami i kilkoma filmikami instruktażowymi. Oczywiście strona posiadała panel do logowania z ukrytą treścią.
  • Pod każdym opisem hacku widniała standardowa informacja: "Jeżeli chcesz otrzymać hacka wyślij SMS o treści game ...". Resztę każdy już zna.
  • Pobrałem z zagranicznego forum działającego spamera, miał wiele przydatnych funkcji, np. spamowanie w dwóch oknach z ustalaniem odstępów czasowych. Fajny bajer, o jego atutach w zarabianiu szybkiego yang napisze za jakiś czas w kolejnym wpisie.
  • Razem z kolegą stworzyliśmy ok. 50 postaci do spamowania (nisko oraz wysoko poziomowych z możliwością pisania na wołaj), każda na oddzielnym mailu. Niestety nie dysponowałem spamerem wysyłającym wiadomości na priv. Jestem pewien, że gdybym go miał ładowania były by znacznie większe.
  • Zdecydowaliśmy, że kody SMS na stronie będą zamieszczane na zmianę, czyli raz tylko moje innym razem kolegi. Po zakończeniu spamowania na stronie wpisujemy losowe fałszywe kody tak, aby zmylić ewentualne ofiary i odwiedzającego stronę GM.
  • Osoby które wysłały SMS a potem zorientowały się, że ich naciągnięto otrzymują hacki na maila (orientowałem się, kto doładował smocze po wulgaryzmach jakie otrzymywałem na skrzynkę).

Realizacja

Moje 15000 sm
Razem ze znajomym zabrałem się za spamowanie, ale to głównie on zajmował się tą działką. Miał zdecydowanie więcej komputerów przez co spamery były lokowane w większej ilość oraz szansa na doładowanie była większa. Strategia poszukiwania sponsora była prosta. GF otwiera nowy serwer, wbijamy ze spamerami na spoty z psami i spamujemy do strony. W rozwiniętych i starszych serwerach z dużym odsetkiem grających noobów stawialiśmy spamery na wołaj. Zyskowne były zawsze piątki, soboty i niedziele. Godziny też miały znaczenie (najlepsze popołudnie ale i tu pojawiały się wyjątki). Z jednego dnia ostrego spamowania na moją postać wchodziło najczęściej 675 SM! Zanotowałem także rekord -> 825 SM. Metoda hack za SMS była stosowana tylko na przełomie października i listopada, pierwsze 10 dni dało mi rezultat 6000 SM!

W połowie listopada mój kolega został zbanowany. Smocze monety ładował na główną postać, dodatkowo nie zmieniał kodów na stronie po zakończeniu rozsyłania wiadomości. Chłopak się załamał i poszedł grać na prywatnych serwerach. Miał bardzo ładną postać - wojownik body 78lvl, świetne EQ, skille podbite zwojami egzorcysty do P (aura, wir) i G (szarża, berek).
Moje postaci uszły bez szwanku, buf dostał małe ładowanie ale tylko na kilka przepustek, natomiast mój magazyn nabił 15000 smoczych monet w miesiąc hardcorowego spamowania w samej grze. Po zbanowaniu kolegi zaprzestałem spamowania, skasowałem stronę a do skrzynki mailowej łączyłem się i tak przez serwer proxy.

Bardzo się zdziwiłem, że hack za SMS działa. Było mi do śmiechu widząc tyle smoczych monet, ale tym którzy przeznaczyli darowiznę na rzecz gracza od eksperymentów, już chyba nie bardzo.
Monety poszły na wsadzenie bonów do mojego wyposażenia - ebony+9, dwie tarcze +9 (sokła i lwia), białe złoto+9, zmiana średnich w FMS. Następnie kupiłem bon na PD dla ładowanej postaci i zacząłem ją expić, równocześnie rozwijałem jej umiejętności na G. W końcu na 61 lvl przełożyłem EQ z postaci pod Allegro na magazyn i z tak rozwiniętymi skillami oraz EQ zacząłem grać nową postacią. Poprzednia postać została sprzedana z zyskiem, bo kupca miałem ustawionego.

Wydaje się, że moje działanie były nie rozsądne, bo grałem postacią która miała na sobie widmo bana. Oczywiście, że bałem się blokady i dużo ryzykowałem, jednak zupełnie nie potrzebnie. Wystarczyło pilnowanie zmiany kodów na stronie oraz wysyłać poszkodowanym hacki. Wtedy odpuszczali groźby kierowane pod moim adresem. Hack za SMS nauczył mnie, że gracze kochają oszukiwać nawet jeżeli sami padli ofiarą naciągacza.

Postać, na którą ładowano SM ma się dobrze do dziś, oczywiście jest już w rękach innego gracza. Gdy yangi na moim serwerze zaczęły tanieć z powodu nasilającej się ekspansji chińskich botów postanowiłem spieniężyć postać z całym EQ i tak na dwóch postaciach zarobiłem więcej niż łączny koszt wysłania wszystkich wiadomości SMS na moją postać.

Tak ogromna suma doładowania w ciągu jednego miesiąca skłoniła mnie do kolejnej działalności, ale o tym w przyszłym wpisie.

Do napisania.
    Jeżeli uznasz wpis za interesujący poinformuj o nim znajomych

0 komentarze: